karta druga :mam mysz;)

[...]wszyscy odetchnęli z ulgą. Tomek pierwszy otrząsnął się z szoku.

-Koniec gry!! to jest zbyt niebezpieczne dla składników.
-Masz rację. - powiedział Radziu. w tym czasie Anielka zaczął nerwowo rozglądać się po sali..
- gdzie będziemy zlewać błogosławieństwa?? - spytał jakby załamany.
- do kwiatka! - wymyślił na poczekaniu Mariusz.
- Baran to my montujemy Twistera, a ty idź poszukać jakiegoś kwiatka.
- Anielka mam cię gdzieś..
- jeśli nie będzie kwiatka, to będziemy używać Twojej koszulki;]. - zaśmiał się Anielka.
- dobra pójdę z Tobą - zaoferował Lisek po czym obaj wyszli.. po dłuższej chwli w drzwiach pojawił się baran kwiatkiem w ręku i wielkim uśmiechem na twarzy. chwilę po nim w drzwiach pojawił się Tomek 3mając coś w rękach: Mam mysz!! powiedział i z typowym dla siebie wyrazem dumy na twarzy usiadł w kręgu wyciągając małą myszkę z rękawa.

- Mysza Pije Z Nami (MPZN)! - z uśmiechem wykrzyczał Anielka. po czym pobłogosławił Twistera za Rudą, która piła z nimi psychicznie. jej ciało miało tam dotrzeć dopiero następnego dnia. mysz dostała swojego mini-myszo-twista w nakrętce po składniku i o dziwo też wypiła;) tymczasem kolejka obiegła wszystkich. i zauważono iż myszy Twister smakował. to było zaskoczenie! od razu Mysza została dopuszczona do naczynia mocy. wypiła z Anielką i umarła na marstwość wątroby. ale piła dalej!! obaliła jeszcze dzięki wchłanianiu skórnemu dwie nakrętki, więc Twister vs. mysz 1:3 zakończone knockoutem technicznym]:-> baran i Templar odmówili picia z myszą. Heretycy skradli wino i colę. nawiązała się zacięta walka słowna. niestety heretycy nie oddali składników. dalsze wydarzenia były spontaniczne. Anielka rzucił się w amoku na barana, który był przywódcą szajki. zwinnie założył mu nelsona i powalił na ziemi. Baran w trakcie szamotaniny uderzył arcybiskupa w żebra i łokciem w lewą nerkę. po chwili kapłan lisek zauważył, że heretykowi zaczyna sinieć skóra twarzy i poprosił, by Anielka odpuścił. Bartek posłuchał prośby i poprosił raz jeszcze o oddanie butelek. Baran oddał je. po czym Anielka w ramach pojednania zmontował Twistera dla heretyków w osobnym naczyniu z błogosławieństwem za myszę, skrzaty i przeciw herezji. Baran był zdziwiony wielkodusznością wiernych. mysz wzięła udział w spontanicznej sesji zdjęciowej... wtedy rozległ się głos:

-halo bez nas pijecie??? - oczy wszystkich skierowały się ku wejściu na salę.
-Kopernik jak dotarliście?? i czemu tak późno??- padło z sali pytanie
- cześć chłopaki - wtoczył się Tadzik.
- patrzcie mysza pije z nami... - impreza zaczęła się rozkręcać[...]

c.d.n...

offtopic