karta ósma: szkolenia

[...] Nikita była już bliska załamania, kiedy do Bishopa zadzwonił telefon. Anielka rozmawiając oddalił się trochę. Po około 15 minutach wrócił. Miał zadowoloną minę. podszedł do kantyny i oświadczył "Wiem jak przeprowadzić szkolenie bez sprzętu, ale to może boleć!!". Mysz pomyślała chwilkę i zgodziła się pomimo ryzyka, które jasno wyjaśnił jej Anielka. w parę minut po tym zajściu w trójkę z Hubertem byli w jamie. Nikita przyjęła piorunującą dawkę wiedzy na temat kosmosu i litów kosmicznych... wiedziała już, że szkolenia może nie przeżyć. Wiedziała równiesh jakie będzie przechodziła testy... pierwszy z nich był testem przeciążeniowym.

piętnaście minut potem, przed kompleksem...

- Anielka!! Co Ty jej robisz?? przeciesh możesz jej zrobić krzywdę!! - Bartek zaczął się rozglądać, skąd pochodzi źródło miłego, damskiego, znanego mugłosu. po chwili zauważył, iż ze strony parku nadciąga Lewa. Miała przerażoną minę, jej oczy były bliskie łez. Nie kryła swego strachu o Nikitę i obużenia o całą sytuację.
- Spokojnie Nikita podpisała oświadczenie, że zgadza się na to!
- A jeśli nie wytrzyma??
- Wytrzyma. sztab fachowców siedział i myślał nad tym sposobem, napewno przetrwa szkolenie. Wkońcu to Morska Pieczęć. - uśmiechnął się Bartek. W prawej ręce trzmał papierosa, w lewej dzierżył ogon Nikity. obracał nią wokół swojej dłoni nucąc motyw z "The PlatooN". Mysz chlapała na wszystkie strony wodą, która pozostała na jej szarym futerku po szkoleniu w artefakcie i siedzeniu na "gazie". Zdawała się być zadowolona z tego, że Anielka chodzi z nią po placu.

Cały test przeciążeniowy trwał około 25minut. Po dojściu do siebie Nikita zgłosiła ochoczo gotowość do kolejnego testu. Hubert, który przyjął zgłoszenie, zażądał raportu z właśnie odbytej próby. Mysza spisała więc raport i dostarczyła go do Jamy, gdzie Mariusz opatrzył go pieczątką "Ściśle Tajne". Gdy formalności zostały załatwione, Nikita poddała się kolejnemu testowi. Ten wypracować miał w niej zdolność pokonywania turbulencji. zamknięta w spiecjalnym pomieszczeniu, o konstrukcji plastikowej, a kształtu wielkiego kubka, miała przez dwie godziny spędzić w całkowitych ciemnościach rzucana na wszystkie strony. Gdy weszła do pomieszczenia, zostałe zamknięta, a cała aparatura umieszczona w torbie Anielki. dwie godziny spacerów Arcybiskupa po parku, ciągłe zaglądanie do torby, rzucanie jej na ziemię, gdy przeszkadzała oraz inne zabiegi tego typu były idealnymi warunkami do testu. to były najdłuższe dwie godziny, które przeżyła Nikita. Nawet zamknięcie w butli po "Black Kurancie"™ wydawało się trwać krócej. Gdy wreszcie została wydobyta z torby ucieszyła się gratulacjami ze strony dowódców..... nie wiedziała jeszcze, co czeka ją za pięć minut.... [...]

c.d.n...

offtopic