Karta piętnasta : Pogrzeb a paliwo...

...Pogrzeb Nikity był iście królewski. Biskup sprowadził najlepszego kamieniarza z okolicy. Dwuch rzeźbiarzy przygotowało trumnę, na której wieku wyryte było 12 płaskorzeżb przedtawiających jej doczesne życie. Sam krzyż zotał zaprojektowany i wykonany własnoręcznie przez Anielkę. Grób został wykopany pośrodku ołtarza, na którym został dokonany rytuał. Mowę ożegnalną napisał i wygłosił Hubert, a trumnę niosło 6 mużynów, którzy, jak nakazuje zwyczaj, białych słuchają, a żółtych łoją. Anielka pogrzeb użądził skromny - bez stypy, jako iż kapłan nic o niej nie mówił. Na grobie nie zostały położone kwiaty i nikt nie zaprosił orkiestry... Nikomu nie mieściło się w głowie jak pochowanie spalonej na węgil myszy może pomuc w wypełnieniu przez nią misji.

Po pogrzebie wszyscy się rozeszli. Siwy zabrał ekipę i wyjechał, Lewa poszła do domu zażekając się, że na czas się zjawi. Mariusz, jak to mariusz zaczął zajmować się setkami innych spraw i równiesh gdzieś przepadł. Na poligonie pozostali jedynie ArcyBishop Bartek i Ministrant Hubert. Długo tułali się bezsensownie nie wiedząc co ze sobą począć.

... po około dwuch godzinach Hubert podskoczył jak popażony...

- Słyszałeś to Bracie??
- Co miałem słyszeć?? - zdziwił się spontanicznością Huberta.
- ten wystrzał!! tu gdzieś jest paliwo!!! Jestem tego pewien!!!

obaj wybiegli z budynku i zaczęli się rozglądać i nasłuchiwać... Hubert miał rację. Po kilku chwilach usłyszeli kolejną eksplozję. dzwięk dobiegał z poligonu, więc co sił w nogach tam właśnie pognali. po dokładnych oględzinach miejsca zauważyli kilku dzieciaków, którzy trzymających pochodną paliwa przerobioną na matweriały wybuchowe o niewielkiej sile....

-skąd To macie?? - zapytał Hubert wskazując na pudełko 3mane przez jednego z dzieciaków
- tam można to kupić. - rozmówca wskazał palcem na mały straganik
- A ile to kosztuje?? - dopytałsię Anielka
- To zależy, który zestaw... mały czy duży...

Zwieżchnicy myszy udali się do punktu i po dogadaniu ceny zakupili niezbędną ilość paliwa. jakieś 15 minut później byli już gotowi do wyczyszczenia go z chemicznych domieszek, brudzących jego jakość pierwotną... Po kolejnym kwadransie mieli paliwo.... "No tak, tylko po co nam paliwo, skoro mysza nie żyje???"

c.d.n...

offtopic