karta siededemnasta : niepowodzenie zakonczone sukcesem :D
...Rozpoczeli odliczanie. Mieli swiadomosc, ze Nikita pakuje sie w misje niemalze samobojcza - zwiad i zebranie informacji na temat zamierzen wroga, przekazanie strategicznych danych dowodztwu, i w koncu sabotaz wrogich poczynan... nie chcieli nawet myslec o samym locie i zrzucie na teren wroga. Tak czy siak, bylo za pozno na tego typu watpliwosci - mysz dostala zielone swiatlo, a jej misje uznano za strategiczna. Zielone swiatlo... tak pozytywny kolor i tyle niepewnosci, lekow. Odliczanie trwalo. Hubert, gdy odliczanie ustalo, a pojazd nie ruszyl, chcial sie poddac. Anielka zdazyl mu jednak uswiadomic, ze eksperymentalne paliwo ma pewien margines bledu i ze "dziala"...
Chmura dymu opadla...Hubert od halasu prawie stracil sluch. Anielka obserwowal lot Nikity. Plan zakladal osiagniecie punktu krancowego w prawym gornym rogu sektora C-2. Mysz jednak nie dala rady wymanewrowac - trafila doslownie do "bram wrogiej bazy"... Biskupowi krew stanela w zylach, jednak zauwazyl, ze myszce udalo sie wymanewrowac przy zrzucie i szybko ewakuowala sie w lewy gorny rog wrogiego sektora. Odethnal z ulga... choc zdawal sobie sprawe, ze wlasnie caly plan misji szlag trafil, a przy nieudanym zrzucie Nikita stracila z pewnoscia przynajmnie polowe ekwipunku, to jednak sie cieszyl - Mysza zyla, a jej obecnosc nie zostala wykryta.. Nadal do Nikity wezwanie z prosba o raport z wypadku. W odpowiedzi dostal niezla, niemalze krasnoludzka wiazanke na temat glownego technika, ktoremu cudem uratowana wyraznie mowila o wadach technicznych kokpitu sterujacego. Nic jej sie jednak nie stalo. Wedlug raportu Nikita zostala pozbawiona calego ekwipunku z wylaczeniem tasaka i kasku, dzieki ktoremu notabene przezyla wypadek. Bala sie jednak, ze jej obecnosc zostanie wykryta - wszak jesli sprzet zostanie odnaleziony przez wroga, tym samym zostanie zdradzona jej obecnosc, a co gorsza, technologia dostanie sie w rece nieprzyjaciela!!! Na koniec Mysz poprosila o przerzucenie jej dzialajacego sprzetu telekomunikacyjnego.
Anielka przekazal dane uzyskane z polaczenia telepatycznego Hubertowi, a takze polecil mu obmyslenie planu zrzutu sprzetu. Sam zaczal glowkowac, co Nikicie przydac sie na misji moze i jaki sprzet komunikacyjny myszy poslac. W koncu wreszcie zastanawial sie, w jakie miejsce dostarczyc przesylke i jak poinformowac o tym Nikite. Wciaz w trakcie intensywnej pracy umyslowej obaj udali sie na pobliski poligon , by dla rozluznienia atmosfery poddac paliwo jeszcze kilku testom. Hubert zareczyl, ze to nie awaria kokpitu byla powodem wypadku, i okazalo sie, ze mial slusznosc. Paliwo z innymi silnikami wspolgrac nie chcialo. To cud, ze Nikita przezyla start...
Mechanik byl raczej niskim czlowiekiem o dosc kraglych ksztaltach. Jego strudzona wieloletnia praca glowe zdobila jedynie broda. Prawdopodobnie co rano uzywal "cifu"&trade do generalnego czyszczenia gladkich powierzchni. Od lat nie byl w czynnej sluzbie, przeniesiony do rezerwy w czasach wielkich twistokrolow panujacych u schylku IV dynastii. Obserwujac zakonczone niepowodzeniem proby bohaterow postanowil sie wtracic. Z jego wyrazu twarzy widac bylo tesknote za zastrzykiem adrenaliny, ktorej juz tak dlugo nie czul...
c.d.n...